To jest pytanie, które przesądza o losie każdego narzędzia do komunikacji wewnętrznej - i zwykle pada za późno, już po wdrożeniu.
Aplikacja może być świetna, ale jeśli treści ma wpisywać jedna osoba z HR, to po kilku miesiącach przestaje być aktualna. A wtedy pracownicy przestają do niej zaglądać.
W NGK Ceramics część informacji zmienia się co tydzień: menu w czterech zakładowych kantynach i harmonogram dyżurów lekarskich. Nikt z HR nie powinien być od przepisywania plików PDF.
Kantyna wysyła menu tak, jak wysyłała je zawsze: mailem, z plikiem w załączniku. Przychodnia tak samo wysyła grafik dyżurów.
Nikt nie loguje się do panelu administracyjnego. Nikt nie przechodzi szkolenia. Nikt nie musi wiedzieć, że w ogóle korzysta z jakiegoś systemu.
Ten mechanizm rozwiązuje problem, który zabija większość wdrożeń: utrzymanie treści po starcie.
Osoby spoza działu komunikacji - kucharz, pielęgniarka, kierownik zmiany - mogą współtworzyć zawartość aplikacji, nie dostając dostępu do panelu administracyjnego i nie przechodząc żadnego szkolenia. Dla działu IT to również mniej kont do zarządzania i mniej uprawnień do nadania.
A ponieważ każdy plik przechodzi przez akceptację administratora, dział komunikacji zachowuje pełną kontrolę nad tym, co trafia do pracowników.
Kanał mailowy nie jest przywiązany do menu ani do dyżurów. Można go podpiąć pod dowolny inny kafelek w aplikacji - harmonogramy, komunikaty działowe, dokumenty, plany szkoleń. Za każdym razem działa tak samo: autoryzowany nadawca, automatyczne rozpoznanie treści, akceptacja administratora.
Cztery kantyny × nowe menu w każdym tygodniu. Do tego harmonogramy dyżurów lekarskich.
Pokażemy, jak rozłożyć to na osoby, które te informacje i tak tworzą - bez dawania im dostępu do systemu.
Zamów Demo