Większość narzędzi dla pracowników zakłada, że każdy ma firmowy e-mail i login do systemu. W zakładzie produkcyjnym to założenie się rozsypuje: operator przy linii nie ma skrzynki, nie ma komputera i nie zawsze ma powód, żeby cokolwiek zakładać.
Każde rozwiązanie, które zaczyna się od „zaloguj się służbowym mailem”, odcina dokładnie tych ludzi, do których miało dotrzeć.
Pracownik wpisuje swój ośmiocyfrowy numer kadrowy — ten sam, który ma na pasku wypłaty — i otrzymuje kod PIN. Żadnej skrzynki służbowej, żadnego konta w domenie firmowej, żadnego działu IT zakładającego dostępy pojedynczo.
Aplikacja rozpoznaje strukturę zakładu: treści da się kierować do konkretnego obszaru kadrowego i podgrupy, więc komunikat o zmianie na jednej hali nie zasypuje wszystkich pozostałych.
Na początku 2026 roku uruchomiliśmy w aplikacji moduł zgłaszania usprawnień. W ciągu pierwszego półrocza pracownicy złożyli ponad 500 wniosków Kaizen — w zakładzie zatrudniającym około trzech tysięcy osób.
To jest liczba, którą warto zestawić z typowym losem skrzynki na pomysły przy portierni. Różnica nie polega na tym, że pracownicy nagle zaczęli mieć pomysły. Polega na tym, że zgłoszenie zajmuje teraz chwilę na własnym telefonie, a autor widzi, co się z nim dalej dzieje.
Formularz sam wie, gdzie pracujesz. Aplikacja rozpoznaje dział i warsztat na podstawie danych kadrowych, więc zgłaszający nie szuka swojej komórki na liście — potwierdza jednym przyciskiem, że zgłasza w swoim dziale.
Zgłoszenie nie znika. Każdy wniosek ma status, a jego zmiana wywołuje powiadomienie, które otwiera konkretne zgłoszenie — nie ogólną listę. Dochodzi planowana data wdrożenia i komentarze, więc autor wie, czy jego pomysł żyje.
Pokazać jest łatwiej niż opisać. Do wniosku można dołączyć zdjęcia i filmy — na produkcji trzydziestosekundowe nagranie tłumaczy problem lepiej niż strona tekstu.
Załoga głosuje. Pracownicy oddają głosy na zgłoszenia, więc kolejność nie zależy wyłącznie od tego, co wpadnie w oko przełożonemu.
Wnioski z poprzedniego systemu zostały przeniesione do aplikacji, więc historia usprawnień nie zaczęła się od zera.
Tablica ogłoszeń z reakcjami i komentarzami, gazeta firmowa, baza wiedzy z załącznikami, ankiety, harmonogramy pracy oraz oferty pracy zaciągane wprost z systemu rekrutacyjnego eRecruiter — bez przepisywania ich ręcznie.
Aplikacja działa na infrastrukturze chmurowej z pełnym szyfrowaniem połączeń i centralnym zbieraniem logów; przy wdrożeniu powstał osobny raport bezpieczeństwa oraz komplet dokumentów: regulamin, informacja RODO i instrukcja panelu administracyjnego.
Pokażemy, jak rozłożyć to na osoby, które te informacje i tak tworzą - bez dawania im dostępu do systemu.
Zamów Demo